Ojos del Salado (6893 m) - najwyższy wulkan świata zdobyty!
Po ponad tygodniu naprawdę solidnego budowania aklimatyzacji, w trakcie którego ekipa dowodzona przez Tomka Kobielskiego wchodziła m.in. na Siete Hermanas, Mulas Muertas i San Francisco, zwarci i gotowi przystąpili do ataku szczytowego.
Na Ojos ruszyli w środku nocy, przy pięknej, niemal bezwietrznej pogodzie, w świetle czołówek i pełni księżyca.
O ile na San Francisco ekipę smagał wiatr, o tyle jego „większy brat” postanowił wszystkich solidnie przemrozić. Oczywiście to nie przeszkodziło w tym, aby liczna grupa szczęśliwie stanęła na szczycie Ojos del Salado !
Cały atak szczytowy został przeprowadzony szybko, sprawnie i skutecznie.
Wszyscy szczęśliwie zakończyli akcję górską z ogromem pozytywnych doświadczeń i pięknych wspomnień.
Jeszcze raz - ogromne brawa dla wszystkich!